krótkowłosy pseudointelektualista

Wpis

sobota, 19 lipca 2014

21 lat bez dwóch dni

Nie mogło się nie obyć bez notki z tej okazji, zwłaszcza w kontekście zeszłorocznego wspomnienia poprzedniego zwycięstwa Polaka w Wielkim Tourze.

 

Już i tak chciałem napisać, że w tym Tour de France polscy kolarze dostarczyli kibicom więcej emocji niż przez poprzednie dwadzieścia lat razem wziętych. Walka Michała Kwiatkowskiego na finiszach, ucieczka w Wogezach, gdzie długo był wirtualnym liderem, wczorajszy rajd Majki. Ale ciągle się nie udawało. Aż do dzisiaj.

 

Najzabawniejsze jest, że Majka nie chciał jechać tego TdF... Tymczasem przez pech Contadora został uwolniony od obowiązków gregario di lusso, a sam złapał formę w najlepszym możliwym momencie. Z drugiej strony, gdyby nie minuty (czy raczej godziny) stracone na początku, mógłby tu chyba śmiało walczyć o miejsce w ścisłej czołówce - może nawet bardziej niż na Giro. Ale wtedy nikt pewnie nie puściłby go do ucieczki... Z trzeciej, może właśnie to zwycięstwo będzie przełomem psychicznym w jego karierze - bo na Giro wyraźnie miałem wrażenie, że to nie tyle możliwości fizyczne co psychika i brak wiary w siebie są dla polskiego kolarza główną przeszkodą. (Zupełnie odwrotnie niż w przypadku Kwiatkowskiego).

 

I żeby to zwycięstwo ustawić w perspektywie - od zwycięstwa Jaskuły etapy w Wielkich Tourach wygrywali, jak policzył ktoś na forum, przedstawiciele 42 krajów. Biorąc pod uwagę, że kolarstwo to zabawa ograniczona do Europy i kilku krajów pozaeuropejskich, pokazuje to, jak bardzo byliśmy z niej wykluczeni.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
airborell
Czas publikacji:
sobota, 19 lipca 2014 20:43

Polecane wpisy

  • O planie Morawieckiego

    Został opublikowany strategiczny plan ministra Morawieckiego dotyczący polityki gospodarczej rządu.   Zanim zaczniemy go opisywać, trzeba najpierw powiedzi

  • Co Marek Kondrat zrozumiał z Prześnionej rewolucji

    Marek Kondrat w Tygodniku Powszechnym powołuje się na "Prześnioną rewolucję" Ledera: "Ona [rewolucja] już nastąpiła. Andrzej Leder stawia tezę, że rewolucja spo

  • Trzecia oś

    Dwa teksty przeczytane przez weekend. Poruszający reportaż z Tygodnika Powszechnego o przeszczepie twarzy (na razie za paywallem) i wypowiedź Ewy Błaszczyk , że

Komentarze

Dodaj komentarz

  • donicc napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/20 00:18:18:

    Myślę, że o tym jak bardzo źle stało polskie kolarstwo lepiej świadczy fakt, że parę lat temu emocjonowaliśmy jak Szmyd ciągnie liderów i puszcza koło 6 km przed metą.

    Ciekawy jestem czy coś na Tourze pokaże Huzarski, w końcu ma i 2-gie miejsce etapowe na Giro w Asyżu i na Vuelcie w zeszłym roku o ile dobrze pamiętam.

  • airborell napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/22 18:42:44:

    Tak przy okazji i zupełnie bez związku:

    W 1994 w TdF jechało 21 grup: 8 włoskich, 5 francuskich, 3 hiszpańskie, 2 holenderskie, 1 belgijska, 1 amerykańska, 1 niemiecka.

    W 2014 22 grupy: 2 włoskie, 5 francuskich, 1 hiszpańska, 2 holenderskie, 2 belgijskie, 3 amerykańskie, 1 niemiecka, 1 australijska, 1 brytyjska, 2 rosyjskie, 1 kazaska, 1 szwajcarska.

    Trochę się ta geografia kolarsko-sponsorska pozmieniała.

  • donicc napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/22 23:00:33:

    Ciekawe jaka taktyka Majki na najbliższe dni, w sumie drugie zwycięstwo etapowe mało prawdopodobne (przynajmniej mając na uwadze rachunek prawdopodobieństwa), więc chyba lepsza koszulka w grochy, i wydaje się że lepiej uciekać na etapie do Hautacam jednak.

  • airborell napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/23 07:00:27:

    No jedno i drugie się nie wyklucza, a wręcz przeciwnie... Dzisiaj starać się być wysoko i ciułać punkty na premiach, a jutro odjazd na Tourmalet?

  • donicc napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 18:09:27:

    Dobrze czasami się pomylić :)

    Mam tylko nadzieję, że jeśli Majka spuchnie lekko na Tour de Pologne (do czego ma wszelkie prawo) to Lang nie zacznie mówić, że nawet tak wybitni górale mają problemy z królewskim podjazdem pod Gliczarów ;)

  • airborell napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 21:06:02:

    Majka pewnie stwierdził, że koszulka zdobyta tylko dzięki ucieczkom (no, było Chamrousse) byłaby niehonorowa. I bardzo dobrze, śmiało możemy mówić, że w górach ustępował tylko Nibalemu (a z Peraud i Pinotem wychodzi w okolicach remisu).

    Ciekawe, co na tym Tourze ugrałby, gdyby przyjechał jako lider i w pełni formy. (Całkiem prawdopodobne skądinąd, że osiągnąłby mniej).

  • zamorano102 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 21:07:10:

    Kult tych wszystkich Gilczarowów czy innych Bukovina Terma Spa (rotfl) w narracji marketingowej mnie drażni. Jeśli w czasach "langowych" w historii TdP był kultowy podjazd to Orlinek. Nie wykreował się przez marketing tylko, poprzez przebieg wyścigu. Ja wiem, że paradygmat się zmienił co do trasy, ale efekt jest mocno taki sobie dla atrakcyjności tego ścigania.

  • zamorano102 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 21:08:41:

    @Ciekawe, co na tym Tourze ugrałby, gdyby przyjechał jako lider i w pełni formy.

    Patrząc na to co się działo i jak się działo w TOP10 to TOP10 by raczej spokojnie było. Koszuli w grochy nie. O etap było by bardzo trudno.

  • donicc napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 22:46:38:

    Myślę że gdyby jechał jako lider mógłby się zakręcić nieco powyżej Koeniga w generalce - na Vuelcie z nim przegrał ale tam były inne uwarunkowania.

    Natomiast jak to słusznie ktoś zauważył, kto pamięta kto był w zeszłym roku ósmy w generalce (strzelam może Mollema), a takich zwycięstw rywale nie zapomną i co ważniejsze Majka również.

    Pamiętam swoją drogą jak w zeszłym roku wszyscy litowali się nad Peraud który się roztrzaskał mówiąc że to mógł być jego wyścig życia (kręcił się koło 8 miejsca) a tu facet jedzie o wiele mocniej.

    W przyszłym roku myślę że Saxo-Tinkoff powtórzy tegoroczny wariant i Majka pojedzie Giro, a potem Tour na podobnym schemacie - jako że Francuzi coraz lepsi w górach, to wyścig będzie zapewne eliminował etapy pt. Tourmalet 100 km przed metą a Contadorowi przyda się ktoś kto od spodu góry narzuci mocne tempo przy górskich finiszach, zwłaszcza że być może będzie jeszcze Kreuziger

  • airborell napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/25 07:07:06:

    No już w tym roku zrobili przecież etap z Pau, a nie do Pau (jak to najczęściej bywa przy trasie zgodnej ze wskazówkami zegara). Zresztą w ogóle trasy pirenejskie są dużo ciekawsze niż jeszcze dekadę temu, gdy ciągle przejeżdżali przez ten sam zestaw przełęczy (Portet-Aspet, Port itd).

  • donicc napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/26 01:49:02:

    Wracając jeszcze do wcześniejszego wątku, to myślę że nawet bez etapu do Hautacam było widać że Majka jest w trójce/czwórce najmocniejszych górali na wyścigu, przecież na etapie do Risoul do Nibalego stracił może 20 sekund na podjeździe a jechał z ucieczki.

    Na etapie do St Lary Soulan też wcale nie stracił wiele do Pinot itp., a wcześniej musiał szarpać w ucieczce, zresztą Mollemę, Schlecka i Rolland ładnie odsadził, co nie było aż takie pewne wcale.

    Zresztą na marginesie co powiedzieć o królach gór takich jak Anthony Charteau i Voeckler, nie mówiąc o najlepszych góralach na Giro - tam koszulka górala się już strasznie zdeprecjonowała, podobnie na Vuelcie, na Tourze przynajmniej to jako tako jeszcze wygląda.

  • zamorano102 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/27 12:16:01:

    @Natomiast jak to słusznie ktoś zauważył, kto pamięta kto był w zeszłym roku ósmy w generalce (strzelam może Mollema)

    Valverde :)

Dodaj komentarz