|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wypadek
W Trójce właśnie w związku z katastrofą pod Szczekocinami reporter zapytał pani psycholog (psycholożki?), jak pomóc ofiarom katastrofy i ich rodzinom. Padła odpowiedź, żeby przede wszystkim zostawić je w spokoju i nie zmuszać do ponownego przeżywania tej całej traumy. Tak sobie pomyślałem - czy to nie jest apel przede wszystkim do dziennikarzy? I jakie świadectwo on dziennikarzom wystawia? Włączyłem też TVN 24, gdzie reporterka przepytywała Donalda Tuska, czy ogłosi żałobę narodową. Po pierwsze, to nie premier w Polsce ogłasza żałoby narodowe, ale przede wszystkim - czy to naprawdę w tej chwili ma znaczenie? I czy w ogóle samo pytanie o żałobę nie świadczy o jakimś chorym kulcie celebry, który nie ma nic wspólnego z zadumą nad tragedią? No i last but not least: pod Szczekocinami zginęło 15 osób (niektórzy są ciężko ranni, ale jak na taki wypadek to i tak cud że tak mało). Na polskich drogach średnio dziennie ginie ponad 10 osób. Tak dla zachowania proporcji. niedziela, 04 marca 2012, airborell
Komentarze
2012/03/04 11:12:05
Generalnie zgoda, tylko co do ostatniego: w takim razie wypada apelować "o zachowanie proporcji" przy niemal każdym newsie. Codziennie na świecie z głodu giną tysiące ludzi, a my tyle miejsca poświęcaliśmy Somalii. Codziennie ludzie wyżynają się w skali nieporównywalnej z Syrią, ale jednak to Homs gości w newsach od wielu miesięcy.
W ubiegłym roku polskie media zażenowały mnie tak niemiłosiernie - w wiadomościach królowały orzełki na koszulkach, podczas gdy na Bliskim Wschodzie płonęły ulice, albo sejmowe żarciki o chwytach poniżej pasa, gdy trzęsienie ziemi rozwalało pół Turcji - że się na nie zwyczajnie obraziłem. Na ile to możliwe, bojkotuję. O zderzeniu pociągów dowiedziałem się więc z głównego newsa... Al Jazeery. 2012/03/04 11:16:39
w TVP Info za to przy okazji na tapetę powrócił ten cały kolejowy tchateryzm... Wąsaty pseudoekspert opowiadający, że należy remontować tylko linie główne, bo lokalne są nierentowne i należy je zwijać. Pan ze śląskiej polibudy opowiadający o tym jak to nisko stoi etos pracy u maszynistów i dlatego ci nie lubią spółek kolejowych i "deregulacji" i tak dalej... Żenada do kwadratu.
2012/03/04 11:49:33
@mh: wiadomo, że bliższa koszula ciału, acz prowincjonalność polskich mediów, zwłaszcza elektronicznych (ale nie tylko) jest porażająca. Ale teraz nie o to mi chodziło, raczej o uświadomienie, że największy od dwudziestu paru lat wypadek kolejowy przyniósł tyle ofiar, ile na drogach ginie średnio przez półtora dnia.
@zamorano: kwestią jest definicja linii lokalnej :). Znaczna część naprawdę nie ma racji bytu, ale PLK polikwidowała linie jak najbardziej mające uzasadnienie. W Trójce ktoś powiedział, że praprzyczyną tego wypadku było to, że u nas nienormalność stała się normalnością. Remonty na CMK (i nie tylko) trwają po kilka lat (gdy powinny z pół roku), rozkłady sie zmieniają co chwila, wszyscy się przyzwyczaili do jeżdżenia po niewłaściwym, nie zachowują szczególnej ostrożności... i potem tak to się kończy. 2012/03/04 13:37:36
My lubimy żałoby narodowe. Tak państwowo. Bo wtedy wiadomo, ze się przejęliśmy, ze jest reakcja władz i wszystko jest na właściwie patetycznych torach...
2012/03/04 16:34:36
Koszuli bym się nie czepiał (patrz pociągi). Ale pieluchy?
2012/03/05 10:12:48
Trójka, co stwierdzam ze smutkiem, schodzi na psy.
Wczoraj dowiedziałem się, słuchając Roberta Kantereita, że wypadek miał miejsce "w aglomeracji śląskiej". Ręce mi opadły. Z miejsca zderzenia przecież bliżej jest do Częstochowy i Kielc niż do aglomeracji śląskiej. Nie wspominając o tym, że wszystkie, albo prawie wszystkie, media waliły po oczach wielkimi nagłówkami "Katastrofa na Śląsku". Intelektualny poziom polskiego dziennikarstwa jest żenujący. |
Kaczyński zafundowałby jak nic trzydniówkę, jeśli będzie dłuższa niż jednodniowa, to Bul ma minus.