Blog > Komentarze do wpisu
Środa kompromituje liberalizm

Kiedyś bardzo lubiłem Magdalenę Środę. Wydaje mi się to dziś tak nierealne jak trzecie miejsca polskich piłkarzy na Mundialu. Ktoś pani Środzie zrobił krzywdę dając jej cotygodniowy felieton w Wyborczej - ze stałymi felietonami to jest tak, że trzeba je pisać niezależnie od tego, czy jest o czym, i w efekcie pisze się co ślina na język przyniesie. Ale nawet to nie byłby największy problem. Bardziej rusza mnie to, że Środa, podobno liberałka, ma wielką chęć wykluczać jakiekolwiek inne dyskursy niż jej własny. Jeśli takie rzeczy robią we Frondzie, protestuję, ale w sumie się specjalnie nie dziwię. Jeśli coś takiego robią liberałowie, czuje się zobowiązany ostro zaprotestować - bo z liberalizmem w wersji pani Środy nie chcę mieć wiele wspólnego.

Oto Środa pojechała po Katarzynie Kolendzie-Zaleskiej, głównie za jej wypowiedź o Marii Czubaszek (bo za Rutkowskiego oberwała niejako przy okazji). Mniejsza o meritum, nie jest dla mnie istotne, czy KKZ miała rację, istotna jest argumentacja Środy. Otóż Środa twierdzi ni mniej ni więcej, że:

1) KKZ naruszyła standardy dziennikarskie wyrażając swoją opinię, bo przecież dziennikarz (nawet z takim stażem i pozycją jak KKZ) może być tylko stojakiem pod mikrofon, a nie Autorytetem. W tle widzę brzydką zazdrość - jak to, przecież tylko ja mam prawo do bycia Autorytetem, a nie jakaś tam dziennikarka,

2) Opinie KKZ są "nieobiektywne" i jako takie nie mają miejsca w dyskursie publicznym, no chyba że w Radiu Maryja (które Środa swoją drogą też najchętniej by z udziału w tym dyskursie wykluczyła). Obiektywne są bowiem tylko te poglądy, które są bliskie Środzie.

Pierwsza teza świadczy o radykalnym niezrozumieniu tego, czym jest i powinna być publicystyka. Druga - o tym, że Środa nie traktuje pluralizmu poglądów jako wartości.

Swoimi poglądami i - zwłaszcza - metapoglądami Środa kompromituje liberalizm. I warto by było, żeby ludzie przywiązani do liberalnych wartości powiedzieli to otwarcie.

czwartek, 16 lutego 2012, airborell
Komentarze
2012/02/16 08:50:30
W tym przypadku jesteś stronniczy:-D
A srsly, to Środa odjeżdża coraz bardziej, ale być może to właśnie target kupuje.
-
2012/02/16 09:00:35
To Sroda uchodzi w ogole w jakimkolwiek srodowisku za glos "liberalow"!?

To przeciez klasyczny przedstawiciel wojujacej lewicy, ktora jest lustrzanym odbiciem betonowych konserwatystow: jej jedynie sluszne poglady na wszystko sa co prawda nieco inne, natomiast w religijnym zapale w ich silowym narzucaniu reszcie spoleczenstwa nie ustepuja ani o jote. Profesor(ka?) Sroda ma nawet swojego dyzurnego Zyda, bowiem za wszelkie brzydkie rzeczy na swiecie odpowiada w jej mniemaniu zazwyczaj spisek szowinistycznych mezczyzn, albo i mezczyzn w ogole.

Z liberalizmem w kontynentalnym rozumieniu, czyli akceptacja dla rozmaitych, roznych od aktualnie obowiazujacej mody intelektualnej, pogladow i stylow zycia, a i mialo to wspolnego tyle, co nic.
-
Gość: mh, user-188-33-240-60.play-internet.pl
2012/02/16 09:36:01
Od dłuższego czasu we "Wprost" czytam już tylko lidy jej felietonów. Nie ma w Polsce publicysty bardziej niegodnego według mnie uwagi (mentalność czołgu).
-
2012/02/16 10:45:59
Na kompromitacjach ktoś zauważył, że Środa sama jest nieświadomie antyfeministyczna :) Co tylko świadczy o tym, że nie dość, że forsuje swoje poglądy, tak naprawdę się nad nimi nie zastanowiła.
-
2012/02/16 14:11:49
@ Wersy2:

+1. Ja się w ogóle zastanawiam, kto jeszcze (i dlaczego) traktuje Środę jako głos czegokolwiek poza jej własnymi frustracjami.
-
2012/02/16 16:03:10
No weźcie przestańcie - Środa jako "wojująca lewica"? Przecież ona krytykowała Platformę za wycofanie się z podatku liniowego. Nie mieszajcie radykalnego antyklerykalizmu z lewicowością.
-
2012/02/16 16:54:14
@mh: to ona ma jeszcze felietony we Wprost? Bardzo wzięta publicystka :).
-
2012/02/16 17:51:17
Środa jako lewica? No ludzie przecież to pieszczoszka Lewiatana i autorka hasła "Bochniarz na prezydenta". Środa jako feministyczna bojowniczka o emancypacje kobiet? Niewiele było równie przedmiotowo i paternalistycznie traktujących kobiety tekstów jak to co pisała Środa o prawach socjalnych kobiet. Można poczytać bardzo konkretny stary spór Magdaleny Środy z Ewą Charkiewicz.Ja tam nie widzę ani lewicy, ani feminizmu, ani klasycznego liberalizmu. Nowy seksizm i owszem. A Środa mnie irytowała od zawsze jako krytyk wspólnoty, polskości, krytyk kultury etc., bo niestety była w tym niekompetentna i sprowadzało się to wszystko do jakiś prymitywnych stereotypów. Jasienicą to ona zdecydowanie nie jest jeśli idzie o research historyczny;-) Tylko, że u nas to powstał kiedyś mem "czerwona Kinga" o K. Dunin, więc jeśli Kinga Dunin uchodziła w przestrzeni memetycznej za projekt radykalnie lewicowy to raczej więcej mówi o jakości dyskursu niż o rzeczywistych poglądach i ideach Kingi Dunin:D
-
2012/02/16 17:52:07
Ale do której kategorii zamierzasz zaliczyć wojujący feminizm? Chyba, że traktujesz to jako kategorię niezależną od lewo/prawo, wtedy jasne.
-
2012/02/16 18:05:00
Ale do której kategorii zamierzasz zaliczyć wojujący feminizm? Chyba, że traktujesz to jako kategorię niezależną od lewo/prawo, wtedy jasne.

IMO właśnie tak jest. W Polityce był tekst o polskim ruchu kobiecym i różnicach światopoglądowych w jego ramach. Radykalną lewicą jest w nim Katarzyna Bratkowska, Dunin to lewica umiarkowana, a Szczuka czy Graff plasują się gdzieś w centrum. Na ich tle Środa, chcąca rozliczać PO za brak podatku liniowego, jest na skrajnej prawicy.
-
2012/02/16 18:05:15
Bartoszcze a Środa jeśli zajmuje pozycję, w pisząc "na czerwono", napięciu między pracą a kapitałem, gdzie ten kapitał reprezentuje powiedzmy prezeska banku inwestycyjnego, a pracę młoda pracowniczka średniego szczebla tego banku po stronie tejże prezeski operując typowo neoliberalną siatką pojęciową do tej krytyki. Powiedzmy, że dziewczyna jest w ciąży, a Środa dodaje tekst o płaceniu niedojrzałych kobiet za cudze fetysze o posiadaniu dziecka jakiś kobiet przez aktywne kobiety sukcesu (Środa rzuciła taki tekst kiedyś na Feminotece). I do tego ta bankierka daje swój jeden procent na gender stiudies prowadzone przez Środę. Nazwiesz to feminizmem? Radykalnym feminizmem? Radykalny feminizm to likwidacja praw socjalnych kobiet w zamian za parytet w radzie nadzorczej? Pamiętam, że na "Kapecji" jak był ten flejm dziewczyny były postawą Środy zniesmaczone i generalnie uważały, że jest równie paternalistyczna jak Marek Jurek.
-
2012/02/16 18:10:30
Znaczy trochę bełkotliwie opisałem ten przykład. Znaczy bankierka w tej narracji płaci za "fetysz" o posiadaniu dziecka przez niedojrzałą kobietę. Środa ostatnio rzuciła narrację na rynek "chłopski fetysz stadiony zamiast przedszkoli", ale jakoś w okolicach marca 2010, w okolicach Kongresu Kobiet rzucała w memosferę teksty o jakich mówię!
-
2012/02/16 18:14:14
@ Airborell, Zamorano:

Czy Wy się na poważnie doszukujecie jakichś głębszych poglądów eko-społecznych u Magdaleny Środy?

Nie "lewica" (bo to obelga by była dla całej masy ludzi o lewicowych poglądach), a "wojująca lewica". Taki niuansik. Tak, jak pisał/a Wersy2: to samo, co prawicowi betoniarze, tylko z odwrotnym wektorem.
-
2012/02/16 18:27:34
Osoba, która krytykuje rząd za porzucenie planów wprowadzenia podatku liniowego, nie ma nic wspólnego z żadną lewicą. Tym bardziej wojującą.

W historii nurtów politycznych istniało pojęcie partii radykalnych - łączących ostry kurs antyklerykalny i w ogóle "antykonserwatywny" z liberalnymi czy najwyżej socjalliberalnymi poglądami gospodarczymi. Kiedyś były one popularne, zwłaszcza we Francji i Włoszech. Otóż Palikot to jest pierwsza polska partia radykalna, a Środę mogę śmiało nazwać wojującą radykałką. Ale nie wojującą lewicą.
-
2012/02/16 18:30:08
A to tekst Ewy Charkiewicz, o którym wspominał Zamorano:

lewica.pl/index.php?id=19546
-
2012/02/16 18:37:55
Już wiem: Środa jest radykalną i wojującą środystką.
-
Gość: DSD, 212.33.72.15*
2012/02/17 11:08:30
A propos podziału sceny politycznej w Polsce:

Być może większość Polaków można podzielić na dwa obozy:
a) gospodarczy solidaryzm i obyczajowy konserwatyzm;
b) gospodarcze 'każdy dba o siebie i ma innych w rzyci' i obyczajowy libertynizm.

Grupę a zagospodaruje PiS i PSL, grupę b PO i Palikot. Elektoratu z innymi kombinacjami w/w cech jest na tyle mało że trudno zbudować na nim coś trwalszego. Zauważcie że polska scena polityczna ustabilizowała się od kiedy nastąpił podział na PO i PiS (Palikot to też PO tyle że bardziej), poprzednio od wczesnych lat 90tych każde wybory to było trzęsienie ziemi.
-
2012/02/17 15:32:35
E, trzecia część ćwiartki (gospodarczo liberalna, obyczajowo konserwatywna) istnieje i ma się dobrze - zarówno w mediach (Warzecha, Ziemkiewicz, Wróblewski) jak i w realu (sam mam sporo takich znajomych). Natomiast czwartą część ćwiartki znam - obawiam się - tylko z KryPola i blogosfery.
-
Gość: DSD, 212.33.72.15*
2012/02/17 16:33:57
Ta trzecia ćwiartka czyli UPR i okolice jest bardzo głośna, to fakt, ale czy aż tak liczna? W/g mnie jest raczej nadreprezentowana, zwłaszcza na forach internetowych.
-
Gość: DSD, 212.33.72.15*
2012/02/17 16:40:06
Wysłałem to i od razu zmieniłem zdanie - konserwatywnych liberałów gospodarczych trochę jednak jest i w społeczeństwie, choć pewnie nie na miarę wyniesienia na premierowski stolec jakiejś M. Thatcher. A co do internetu to można znaleść w nim wszystkie możliwe i niemożliwe opcje - moim faworytem był wojujący bezbożnik-monarchista.
-
2012/02/19 19:16:20
Ja znam kilka kobiet, które twierdzą, że kobiety są głupsze od mężczyzn. Czy to też odrębny nurt?