Blog > Komentarze do wpisu
O pani minister

Dzisiaj jadąc do pracy słyszałem, jak ktoś (nie pamiętam kto) mówił w Trójce o Joannie Musze, że miała być "piękną twarzą Euro 2012" i w takim charakterze została zatrudniona w Ministerstwie Sportu.

Mnie to by się trochę obraźliwe wydawało. Jeśli jednak rzeczywiście Donald Tusk kompletując rząd i rozpaczliwie poszukując do niego kobiet (żeby wyjść na nowoczesnego zwolennika parytetów) obsadził Muchę w roli "pięknej twarzy", to dość dwuznacznie świadczy to o jego nowoczesności.

Joanna Mucha jest zresztą sama sobie winna. Mniejsza z tym, dlaczego zgodziła się na pracę w resorcie, którego nie czuje i którego tematyką się nie interesuje, mniejsza z tym, czy rzeczywiście po pójściu w ministry odsyła byłych kolegów do swojej sekretarki, ale IMO cała jej kariera polityczna jest oparta na pewnej dwuznaczności. Z jednej strony - nie mam wątpliwości, że naprawdę chciała być kompetentnym, rzetelnie pracującym politykiem. Wierzę, że mogła być zagubiona wśród platformerskich buldogów walczących ze sobą na śmierć i życie. Ale z drugiej strony - nie wierzę w to, że kreacja na "piękną Joannę Muchę" odbywała się bez jej udziału. Wymyśliła, albo ktoś jej podpowiedział taki sposób na budowanie marki i zwiększanie rozpoznawalności - no dobrze. Tylko potem jak pani z Feminoteki się oburza, że o minister mówi się "piękna Joanna Mucha" a nie "dr Joanna Mucha", to mi się śmiać chce. Mnie też złości, gdy kobiety (niezależnie czy to są tenisistki czy polityczki) są oceniane przez pryzmat urody, a nie kompetencji w swojej specjalności. Ale złości mnie również, gdy same kobiety na tej urodzie budują swój wizerunek. Zresztą niech budują - tylko niech potem nie dziwią się konsekwencjom.

Dlaczego o minister Bieńkowskiej jakoś nie mówi się przez pryzmat jej urody, chociaż IMO pod tym względem niczym Musze nie ustępuje? Bo jest dobrym, kompetentnym ministrem, do tego znającym się na polityce regionalnej i funduszach europejskich. I do tego - nigdy nie usiłowała kreować swojej pozycji na aparycji.

poniedziałek, 27 lutego 2012, airborell
Tagi: Joanna Mucha
Komentarze
2012/02/27 20:55:14
Dla mnie formuła dr Joanna Mucha jest o wiele bardziej żenująca, bo mówimy o osobie, która nie ma szczególnego dorobku naukowego. A w sejmie zajmowała się dotąd problemami zdrowia i finansów (gdzie nikt by jej ministrem nie zrobił).
-
2012/02/27 21:39:46
Dla mnie tam w ogóle takie podkreślanie tytułu bez związku z danym tematem jest obciachowe (profesor Lech Kaczyński - przecież to groteskowo brzmiało).
-
2012/02/27 22:58:47
To chyba w Niemczech się tak wszystkich z tytułu naukowego wymienia, w Polsce to tak mi się wydaje że tylko o Bartoszewskim się per profesor zawsze mówi, choć on akurat chyba profesorem nie jest.
-
2012/02/28 05:18:36
"Profesor Bartoszewski" czy "profesor Balcerowicz" działa na zasadzie tytułu grzecznościowego. "Profesor Władysław Bartoszewski" to już snobizm.
-
2012/02/28 08:39:26
A wogle to pani ministra obowiązuje.
-
2012/02/28 09:53:13
Teraz Mucha się pozycjonuje na biedną kobietę prześladowaną przez męskich szowinistów, którzy nie mogą wybaczyć, że kobiecie zostało powierzone tak odpowiedzialne stanowisko jak ministra sportu. Żenada.
-
2012/02/28 12:59:25
Tak w sumie to z punktu widzenia PR-owego dr Joanna Mucha na stanowisku ministra sportu to było bardzo trafne posunięcie - jakby się jej udało wszystko zrobić w sposób zgrabny, to by było że takie ważne ministerstwo powierzyli kobiecie i ona podołała zadaniu - a jak się okazała osobą nieudolną, to zamiast mówienia o nieudolności, to mamy że jest atakowana bo jest kobietą.
-
2012/03/30 12:38:04
Pamiętam, kiedyś byłem na spotkaniu dotyczącym jakichś kwestii związanych z polityką zdrowotną. Była Mucha, Kalisz, Cymański (jeszcze PiS) i jacyś inni panowie z pomniejszych ugrupowań. Wyszedłem z tej, że tak to nazwę, debaty, z wrażeniem, że to naprawdę kompetentna babka - zagięła ich wszystkich po parę razy, mimo, że tamci krzyczeli i mocno się stroszyli (jak to oni). Tym bardziej przykro się ogląda to, jak media sobie z nią pogrywają. Pewnie sporo w tym winy samej Muchy, ale jakoś tak smutno, że naprawdę łebski człowiek jest mieszany z błotem, a przeciętny Polak kiedy ją widzi to albo złorzeczy albo uśmiecha się pod nosem lekceważąco.
-
2012/03/30 13:26:59
Nie, ja nie mam wątpliwości, że JM jest naprawdę inteligentną i zdolną osobą. Do tego bardzo ambitną, której bardzo zależy na tym, żeby zrobić karierę - i to ją gubi.